poniedziałek, 17 lutego 2014

Wraz z od­po­wie­dzią tracisz nadzieję.

Niesamowite, jak wszystko się zmienia w jednej chwili. Jak niektóre wiadomości potrafią zwalić z nóg, doprowadzić do chwilowego zwątpienia. Lecz wszystko to co dzieje się w późniejszym czasie zależy tylko od nas samych, od tego jak postanowimy pokierować naszym losem. Nie wolno bać się próbować. Nie próbują tchórze. Coś co wydaje nam się niemożliwym wcale takie nie musi być. Odnoszę wrażenie, ze ludzie specjalnie wmawiają sobie nieosiągalność niektórych celów, żeby mieć tylko wymówkę i wytłumaczenie na swoje lenistwo.
Wydaję mi się, ze najczęstszymi problemami XXI wieku są pieniądze i zdrowie. A co jeśli to się skumuluje? Gdy dwie z ważniejszych osób + Ty sam zaczynasz odczuwać tego skutki? Przychodzi chwilowe zwątpienie w dobro. Po czym dochodzisz do wniosku, że siedzenie na dupie i użalanie się nic nie da, że lepiej spróbować coś zdziałać. O ile ze zdrowiem czasem ciężko cokolwiek zrobić, o tyle z finansami może pójść łatwiej. Najtrudniej w tym wszystkim chyba jest przygotować swój umysł na możliwe odejście bliskiej i niesamowitej osoby. Wtedy tak bardzo chce się być blisko z tym człowiekiem i z innymi ludźmi, ponieważ uświadamiamy sobie, jak kruche i nietrwałe jest życie, jak bardzo ulotne są chwile. Bezsilność, przerażenie, smutek, przygnębienie-dosyć znane uczucia w takim momencie. I do tego dochodzi myśl: jak ja do cholery jasnej mam sobie z tym poradzić?!
No... Dobre pytanie... Swego czasu pomagało mi bardzo prasowanie-potrafiłam stać przy desce po 3-4 godziny i prasować wszyściutko, idealnie. Był też czas, że w takich chwilach po prostu sprzątałam. Zdarzało się śpiewanie, krzyczenie, zatracanie się w pracy, nauce, książkach, pisaniu... Mogłabym tak wymieniać bez końca. Do tego ostatnio jeszcze doszedł wysiłek fizyczny. Prócz czasu na przemyślenia zyskujemy też coś dla ciała. Człowiek po takim wysiłku pomimo zmęczenia i uczucia brudu i nieświeżości, czuje się lepiej.
Summa summarum: każde zajęcie jest dobre. Tylko bezczynne siedzenie powoduje umartwianie się, które jest tak bardzo bezsensowne i niezdrowe pod każdym względem. Polecam ruch, zajęcie, robienie czegokolwiek-byle sensownego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz