Pieprzona zazdrość, kiedy myślisz, że temat Ciebie nie dotyczy to ona podstępem się wkrada w życie. To taka cholera, która częściej niszczy jak buduje. A Ty pomimo rozsądnego doboru słów przestajesz nad sobą panować i zastanawiasz się po nie długim czasie, jak to wszystko odkręcić, jak naprawić. Wtedy uświadamiasz sobie, ze to nie jest takie proste. Cholera! Co robić?
Będąc młodą, atrakcyjną kobietą mogłabym mieć nie jednego adoratora. Ale coś mnie blokuje-tylko co? Świadomość, że bez sensu jest się bawić czyimś kosztem? Chyba tak.
Weekendowe karnawałowe pokazy-udane. Chociaż tyle. Stylizacje? Na plus, bardzo. Polecam salon fryzjerski "Framesi", znajduje się on w Wałbrzychu-Rynek 20. Pani Alina i jej praktykantki potrafią zdziałać cuda z włosami. Tak pięknego hiszpańskiego koka jeszcze w życiu nie miałam. Jak tylko będę miała zdjęcia to dodam. No i niezastąpiona Ewelina z Malinowych Wieszaków, która wyczarowała magię na naszych oczach oraz dobrała stylizacje. Dotychczas byłam przekonana, ze w sklepach On&Ona mogą ubrać się tylko Panie po 40 roku życia, ze młode kobiety nic tam dla siebie nie znajdą. Błędne myślenie. Cudna spódnica, którą miałam okazję nosić na pokazie stała się już moją własnością.
Wkrótce dodam kilka zdjęć z pokazów-na razie czekam na ich obróbkę przez fotografów.
wtorek, 25 lutego 2014
poniedziałek, 17 lutego 2014
Wraz z odpowiedzią tracisz nadzieję.
Niesamowite, jak wszystko się zmienia w jednej chwili. Jak niektóre wiadomości potrafią zwalić z nóg, doprowadzić do chwilowego zwątpienia. Lecz wszystko to co dzieje się w późniejszym czasie zależy tylko od nas samych, od tego jak postanowimy pokierować naszym losem. Nie wolno bać się próbować. Nie próbują tchórze. Coś co wydaje nam się niemożliwym wcale takie nie musi być. Odnoszę wrażenie, ze ludzie specjalnie wmawiają sobie nieosiągalność niektórych celów, żeby mieć tylko wymówkę i wytłumaczenie na swoje lenistwo.
Wydaję mi się, ze najczęstszymi problemami XXI wieku są pieniądze i zdrowie. A co jeśli to się skumuluje? Gdy dwie z ważniejszych osób + Ty sam zaczynasz odczuwać tego skutki? Przychodzi chwilowe zwątpienie w dobro. Po czym dochodzisz do wniosku, że siedzenie na dupie i użalanie się nic nie da, że lepiej spróbować coś zdziałać. O ile ze zdrowiem czasem ciężko cokolwiek zrobić, o tyle z finansami może pójść łatwiej. Najtrudniej w tym wszystkim chyba jest przygotować swój umysł na możliwe odejście bliskiej i niesamowitej osoby. Wtedy tak bardzo chce się być blisko z tym człowiekiem i z innymi ludźmi, ponieważ uświadamiamy sobie, jak kruche i nietrwałe jest życie, jak bardzo ulotne są chwile. Bezsilność, przerażenie, smutek, przygnębienie-dosyć znane uczucia w takim momencie. I do tego dochodzi myśl: jak ja do cholery jasnej mam sobie z tym poradzić?!
No... Dobre pytanie... Swego czasu pomagało mi bardzo prasowanie-potrafiłam stać przy desce po 3-4 godziny i prasować wszyściutko, idealnie. Był też czas, że w takich chwilach po prostu sprzątałam. Zdarzało się śpiewanie, krzyczenie, zatracanie się w pracy, nauce, książkach, pisaniu... Mogłabym tak wymieniać bez końca. Do tego ostatnio jeszcze doszedł wysiłek fizyczny. Prócz czasu na przemyślenia zyskujemy też coś dla ciała. Człowiek po takim wysiłku pomimo zmęczenia i uczucia brudu i nieświeżości, czuje się lepiej.
Summa summarum: każde zajęcie jest dobre. Tylko bezczynne siedzenie powoduje umartwianie się, które jest tak bardzo bezsensowne i niezdrowe pod każdym względem. Polecam ruch, zajęcie, robienie czegokolwiek-byle sensownego.
Summa summarum: każde zajęcie jest dobre. Tylko bezczynne siedzenie powoduje umartwianie się, które jest tak bardzo bezsensowne i niezdrowe pod każdym względem. Polecam ruch, zajęcie, robienie czegokolwiek-byle sensownego.
niedziela, 16 lutego 2014
Każdy dobry człowiek w życiu w końcu musi mieć farta.
W życiu jest jak na karuzeli-góra, dół, zawroty głowy i nawet nie jesteśmy się w stanie spodziewać tego, co nastąpi.
Jeśli pozostawić wszystko, żeby samo się działo to tracimy, bo nie robimy nic. Chyba lepiej jest zadziałać samemu, nawet gdyby miało nie wyjść, niźli później gryźć się samemu ze sobą, że się nie spróbowało. Tak, to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż bezczynne stanie w miejscu.
Różowe niebo, zapach czekoladowej świeczki i wstążeczki przede mną. Lubię takie dni, lubię się powygłupiać, lubię być "Misią", "Niuniusiem". Nie lubię się dzielić, jestem samolubna. Nie postanowię sobie wygranej, ale spróbuję.
Domeną ludzi silnych jest szeroki uśmiech (lub słodki zmęczony) pomimo braku powodów do uśmiechu. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, nikt nie obiecywał sielanki.
Sami sobie jesteśmy przeznaczeniem, sami sobie je budujemy. Dlatego zamiast siedzieć bezczynnie warto coś ze sobą zrobić.
Jeśli pozostawić wszystko, żeby samo się działo to tracimy, bo nie robimy nic. Chyba lepiej jest zadziałać samemu, nawet gdyby miało nie wyjść, niźli później gryźć się samemu ze sobą, że się nie spróbowało. Tak, to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż bezczynne stanie w miejscu.
Różowe niebo, zapach czekoladowej świeczki i wstążeczki przede mną. Lubię takie dni, lubię się powygłupiać, lubię być "Misią", "Niuniusiem". Nie lubię się dzielić, jestem samolubna. Nie postanowię sobie wygranej, ale spróbuję.
Domeną ludzi silnych jest szeroki uśmiech (lub słodki zmęczony) pomimo braku powodów do uśmiechu. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, nikt nie obiecywał sielanki.
Sami sobie jesteśmy przeznaczeniem, sami sobie je budujemy. Dlatego zamiast siedzieć bezczynnie warto coś ze sobą zrobić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)