sobota, 11 stycznia 2014

Robisz mi nieporządek w chaosie.

Są ludzie, na których bliskości zależy nam bardziej niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. I nie, nie mam tu na myśli relacji mężczyzna-kobieta, tworzących, lub starających się stworzyć udaną parę. Mam tu na myśli relację człowiek-człowiek, godziny rozmów, setki wiadomości, tysiące uśmiechów, paręnaście otartych łez.
Przyjaciel? Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską.
Czasem przychodzą takie momenty, ze zaczyna dziać się nie dobrze. A wtedy myślimy, rozważamy i dochodzimy do wniosku, że zrobilibyśmy wszystko, żeby takie kontakty ratować.
Każda chwila jest przepełniona rozważaniami: Co poszło nie tak? A może gdybym powiedziała to, a nie to, to było by tak.Setki scenariuszy niewypowiedzianych zdań.
A w tym wszystkim najbardziej boli to, ze widzisz, że oboje się staracie, zależy Wam, ale coś Wam nie wychodzi rozmawianie ze sobą. Człowiek, z którym widywało się prawie codziennie, gadało o wszystkim, non-stop pisało w tym właśnie momencie wydaje się być tak strasznie daleki i nieosiągalny.
I tylko z nadzieją się patrzy w przyszłość, ze to się wszystko jakoś ułoży.
Na prawdę nie chcę i nienawidzę się kłócić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz